Słyszałam ją, jak śmiała się dziecięcym głosem
słyszałam w śpiewie ptaków, co leciały w słońce
i dzisiaj słyszałam ją, słyszałam ją
poczułam ją w trzepocie rzęs, w dotyku twoich rąk (twoich rąk)
i gdy biedronka lżej niż szept zwiedzała moją dłoń
dzisiaj poczułam ją
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
Smak swój mi dała poznać dziś, co w czekoladce był (słodki był)
był w kropli wina i mojej łzy, i w pocałunku twym
dzisiaj poznałam ją
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
Ona jest na pewno w nas,
czasem między nami nie
lecz się nie rozglądaj tak,
miłość niewidzialna jest...
To przez Ciebie On wraca do domu nad ranem
wierząc w jedno przepraszam za tysiąc swych głupstw
To przez Ciebie jej płacz nocą słyszę zza ściany
gdy mu dłoń sciskasz w pięść, co opada na stół
Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew
Testosteron...
Ty go uczysz jak nie sercem, lecz czuć rozumem
chcesz, by wierzył, że kocham nie na sprzedaż jest
Ty wmówiłeś, że strach lepszy jest niż szacunek
więc mu broń wkładasz w dłoń i wciąż każesz mu biec...
Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew
Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew
Testosteron...
Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew
Oskarżam Cię, Cię, Cię...
Testosteron... } x5