Stoję wciąż
pod twoim oknem
i od deszczu całkiem mokra
stoję z twarzą tą prawdziwą
takiej ty mnie
nie znasz chyba
Chociaż wiem żaden deszcz
(nie) nie zmyje tego
co w sercu noszę
mogę biec, szybko biec
(lecz jest) lecz jest od siebie
uciec najgorzej
Dlatego stoję wciąż
pod twoim domem
i wszystkie nasze noce niespełnione
podglądam przez szyby zapłakane
ty przecież wcale takiej
mnie nie chciałeś
dlatego uciekałam jak najdalej
i biegłam choć wiedziałam doskonale
wystarczy jedno twoje zawołanie
i wrócę taka
jakiej mnie nie chciałeś
Chociaż wiem żaden deszcz
(nie) nie zmyje tego
co w sercu noszę
mogę biec, szybko biec
(lecz wiem) że jest od siebie
uciec nie sposób
Chciałeś szumieć jak drzewo
gnać po niebie jak młody wiatr
dzisiaj nisko jest niebo
że aż musisz się schylać
Chociaż runął ci świat
wiosna przyjdzie i tak
Jeśli zrobiłeś błąd
to cię młodość rozgrzeszy
jeśli przestałeś już wierzyć w to
życie uczy nadziei
Chociaż runął ci świat
wiosna przyjdzie i tak
Słyszałam ją, jak śmiała się dziecięcym głosem
słyszałam w śpiewie ptaków, co leciały w słońce
i dzisiaj słyszałam ją, słyszałam ją
poczułam ją w trzepocie rzęs, w dotyku twoich rąk (twoich rąk)
i gdy biedronka lżej niż szept zwiedzała moją dłoń
dzisiaj poczułam ją
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
Smak swój mi dała poznać dziś, co w czekoladce był (słodki był)
był w kropli wina i mojej łzy, i w pocałunku twym
dzisiaj poznałam ją
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
A kiedy gubię się czasami,
wtedy szybko myślą szukam jej
pod zamkniętymi powiekami,
bo miłość niewidzialna jest
Ona jest na pewno w nas,
czasem między nami nie
lecz się nie rozglądaj tak,
miłość niewidzialna jest...