Zapisz swoję ulubione piosenki Kayah

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jeszcze dzień się nie skończył, nie 

a dłonie dwie w niemocy opadły
i jak dwa ptaszki zemdlały
a słowa uciekły w pośpiechu gdzieś z moich warg
jeszcze dzień się nie skończył, nie,
a niemych ust rysunek niosę, jak
motyla co przysiadł
na chwilę i zostawić chciał po sobie ślad

Dzień się nie skończył jeszcze,
a wszystko się skończyło,
choć jak zboże siałeś miłość

Jeszcze dzień się nie skończył, nie
a nocy cień spadł na mnie jak płaszczem
choć jeszcze słońce za oknem
z czułością w oczy mrok zajrzał mi i został tu
a może on, jedyny mój,
odebrał mi wzrok, by zatrzymać mnie tu
a może zamknął mi palcami powieki,
jak zgasłe oczy zamyka się umarłym już

Dzień się nie skończył jeszcze,
a wszystko się skończyło
choć ja pamiętam ciebie,
jak zboże siałeś miłość...









To przez Ciebie On wraca do domu nad ranem

wierząc w jedno przepraszam za tysiąc swych głupstw
To przez Ciebie jej płacz nocą słyszę zza ściany
gdy mu dłoń sciskasz w pięść, co opada na stół

Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew

Testosteron...

Ty go uczysz jak nie sercem, lecz czuć rozumem
chcesz, by wierzył, że kocham nie na sprzedaż jest
Ty wmówiłeś, że strach lepszy jest niż szacunek
więc mu broń wkładasz w dłoń i wciąż każesz mu biec...

Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew

Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew

Testosteron...

Oskarżam Cię o łez strumienie, osamotnienie, zdradę i gniew
Oskarżam Cię o to cierpienie, wojen płomienie, przelaną krew

Oskarżam Cię, Cię, Cię...

Testosteron... } x5








Rudą nocą 

pod mostem w sekwannie
płynie kotka przemokła i śina
pod następnym
mostem niespodziewanie
przyłączyła się do niej dziewczyna
opryskyją je lampy portowe
omijają posępne fale
a one prowadzą rozmowę
nie oddychając
już wcale
dzieci z mostu mnie w wodę wrzuciły
a ciebie?
mnie też także wiedz to
choć tzk blisko
też dalekie bez siły
w zimną falę
wrzuciło mnie dziecko
teraz we mnie odplywa jak w łodzi
z dala od brzegów tonących już w toni
nie zobaczy już świata- nie szkodzi
nie wyrośnie na ludzi-tym lepiej
nie zobaczy już świata- nie szkodzi
nie wyrośnie na ludzi-tym lepiej