Jestem, jestem, jestem, jestem…
chociaż już bez ciebie jednak
jestem, jestem, jestem, jestem…
choć myślałam, że nie będę
jestem
silna tak jak nigdy przedtem
jestem, jestem, jestem, jestem…
Byłeś całym moim światem, dałeś go mi
od palców aż po końce włosów oddychałam tobą,
gdy odszedłeś nie powinnam była już żyć
ja wbrew naturze żyję
i wiem, że człowiek może żyć bez powietrza
Jestem, jestem, jestem, jestem…
chociaż już bez ciebie jednak
jestem, jestem, jestem, jestem…
choć myślałam, że nie będę
jestem
silna tak jak nigdy przedtem
jestem, jestem, jestem, jestem…
Nie wzruszały cię kałuże wylanych łez,
a ze złamanych serc okruchy strzepywałeś z kolan,
złamałeś moje serce też i dziwisz się
ja wbrew naturze żyję
i wiem, że człowiek może żyć bez serca
żyć bez serca…
Powiem wam, że kogoś znam
kogoś, kto zna ponoć jego samego
ten ktoś mi powiedział, że tamten powiedział
by on mi powiedział, żebym przyszła do niego
Uwierzyłam mu,
choć język ludzki czasem przypomina
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą
prawda z ust do ust jest całkiem inna,
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą
Ten ktoś ponoć słyszał, że ktoś inny słyszał
jak on mówił dzisiaj, że kocha ogromnie
ja pokochałam, lecz serce złamałam
bo wyszło na jaw, że chodzi nie o mnie
Uwierzyłam Mu,
choć język ludzki czasem przypomina
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą
prawda z ust do ust jest całkiem inna,
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą
Żadna plotka dziś już nie zaszkodzi
pamiętaj, to co mówią ci, przez dwa podziel
Ich język lata, lata jak łopata
ich język lata...
ich język lata, lata jak łopata
ich język lata...
ich język lata, wciąż lata jak łopata...
Ja nie wierzę już, nie, nie
język ludzki czasem przypomina
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą
prawda z ust do ust jest całkiem inna
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą
Twej tabakierze dziś
Jak przyjaciółce drogiej
Powierzam moje łzy
Choć noc nie śpimy obie
Już wtorek odszedł gdzieś
Za oknem środa rano
Jak dawniej wszystko jest
Choć nie tak samo
(Hej) tabakiero czas
na sen lecz nim odfrunę
ty papierosa daj
jak jego pocałunek
zaśnij i niczego
na dzisiaj już nie żałuj
masz znak na sobie jego inicjałów
Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Tę tabakierę jak znak miłości twojej
Niech truje to mniej boli
Tę tabakierę tylko taką ciebie część
Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
Niech truje mnie powoli
Już wtorek odszedł gdzieś
Za oknem środa rano
Siedzimy tu we dwie
I wspominamy
Tabakiero czas
Na sen lecz nim odfrunę
Ty papierosa daj
Jak jego pocałunek
Raz jeszcze się popieszczę
Wdychając dym pomału
Po sercu z piętnem jego
Inicjałów
Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Tę tabakierę jak znak miłości twojej
Niech truje to mniej boli
Tę tabakierę tylko taką ciebie część
Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
Niech truje mnie powoli