Noc bez ciebie jest
jak dzwon
któremu ukradł ktoś
jego serce
i jak puste pudło co
napisał na nim ktoś
niespodzianka
przyjdź i przytul
mnie do siebie
zmaż z pamięci każdą zdradę
nawet tę o której nie wiem
co się nie zdarzyła wcale
przyjdź i przytul
mnie do siebie
zmaż z pamięci każdą zdradę
nawet tę o której nie wiem
te co czeka mnie, tę co czeka mnie
noc bez ciebie jest jak dom
którego okna są jak ślepca oczy
i jak puste pudło co
napisał na nim ktoś
niespodzianka
przyjdź i przytul
mnie do siebie
zmaż z pamięci każdą zdradę
nawet tę o której nie wiem
co się nie zdarzyła wcale
przyjdź i przytul
mnie do siebie
zmaż z pamięci każdą zdradę
nawet tę o której nie wiem
tę co czeka
czeka mnie...
Nigdy się nie dowiem czy ja
Myślisz to, co mówisz cały czas.
Chociaż wdarłabym
Się pod skórę Ci
Popłynęła Twymi żyłami
Choćby nerwów sieć
Rozplatała wiem
Nie obejmę się
Twoimi zmysłami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegos wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myslisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Chociaż skradłabym
Ci spojrzenie i
Przycupnęła pod powiekami
Choć nad ranem je
Znów uchylisz wiem
Nie zobaczę się
Twoimi oczami
Nigdy się nie dowiem czy
Myślisz to, co mówisz mi
I czy mówisz wszystko
Czy się czegos wstydzisz
I to jak postrzegasz mnie
Co myślisz, kiedy patrzysz się
I czy gdy tak patrzysz na mnie
Chcesz, co widzisz
Ten smutny dom
jest moim domem
a ja w nim czekam
na ciebie
w nieskończoność
ta smutna kobieta
to ja niestety
wciąż czekam i czekam
na śmierć z twojej ręki
bo miłość zabija
nim zgaśnie chwila
zdusisz mnie w dłoni
z miłości do mnie
choć miłość uskrzydla
choć wznosi do chmur
będę jak Ikar
spadać głową w dół
ten smutny głos
jest moim głosem
a ja nim wołam wciąż ciebie
w nieskończoność i płonę
ta smutna kobieta
to ja niestety
wciąż czekam i czekam
na śmierć z twojej ręki
bo miłość zabija
nim zgaśnie chwila
zdusisz mnie w dłoni
ja wiem ty to robisz
choć miłość uskrzydla
choć wznosi do chmur
będę jak Ikar
spadać głową w dół