Jak książka zaraz się otworzę
choć mi ufności do nich jeszcze brak
to swoją broń na stół odłożę (bo na)
bo na zwierzenia przyszedł czas
chodź książką zapisaną jestem (tak wiele)
tak wiele oczu śledzi mnie
myślą że znajdą jeszcze więcej
niż zapisane w książce jest
Chwile, chwile, chwili chcę
chwile, chwile zbliżę się
Jak z książki z ust czytają moich
zaryzykuję chociaż raz
o strachu powiem co mnie boli
o samotności i o łzach
jak książka na wystawie jestem
wiem teraz po co przyszli dziś
moje pochowają skrzętnie w kieszeń (bo)
bo to się może przydać im
Chwile, chwile, chwile stop!
chwile, chwile krzyknę dość!
Radzę Ci (radzę ci) swoje słowa (swoje słowa)
nie daj się im (pozwól im)
zdemaskować (zdemaskować)
radzę ci (radzę ci) swoje słowa (swoje słowa)
nie pozwól im (pozwól im)
się zdemaskować (zdemaskować)
Czy to jest dłoń
dla której ja
wkładałam wciąż
to najgładsze z ciał
Czy to jest dłoń
pod którą moje piersi jak
kwiaty dwa
karminem nieustannie i bezwstydnie zakwitały
Czy to jest dłoń
mój cały świat
prawdziwy choć
mały tak jak twoja garść
Czy to jest dłoń
co przybliżała ci do warg
mnie całą jak
soczyste i dojrzałe w słońcu stosy pomarańczy
To Twoja dłoń
bliska choć obca wciąż
i czy to twoja dłoń
dziś się z nią stało coś
bo nieomylna się pomyliła
Czy to jest dłoń
łagodny ptak
a może to
się nie zdarzyło wcale nam
Czy to jest dłoń
uwierzyć w to jest trudno tak
ta sama choć
zostawiła dzisiaj nagle na policzku moim ślad
Pocałunek dzisiaj wylądował
Jak płochliwy ptak na mych ramionach
A skrzydeł puch
Dotykiem przypomina,
Że od Twych ust świat cały się zaczyna
Pocałunki Twoje są motylem
Co na moich ustach siadł na chwilę
Ślad Twoich warg
Na szyi tak jak róża
Zakwitła jak
Noszę jak tatuaż
Zacałuj mi pamięć
Ale gdy ucieknie
Mocno pochwyć ją
Zduś ramieniem
Zamknij mi usta pocałunkami
Żeby nie nazwały żalu więcej już
Twym imieniem
Od Twoich warg
Myślałam przez te lata
Zaczął się świat
Lecz to był koniec świata
Zacałuj mi pamięć
Ale gdy ucieknie
Mocno pochwyć ją
Zduś ramieniem
Zamknij mi usta pocałunkami
Żeby nie nazwały żalu więcej już
Twym imieniem
Zacałuj moją pamięć
Ale gdy ucieknie
Mocno pochwyć ją
Zduś ramieniem
Zamknij mi usta pocałunkami
Żeby nie nazwały żalu więcej już
Twym imieniem
Twym imieniem